Kupno działki

2017-11-10

Poszukiwanie idealnej działki nie jest prostym wyzwaniem. Działki budowlanej szukaliśmy przez około półtora roku.

Podczas wertowania serwisów z ogłoszeniami postawiliśmy sobie jasne kryteria:

  • Południowy Kraków lub granice miasta (do 5 km na południe od granic Krakowa)
  • Minimum 8 arów powierzchni
  • Możliwie płaska i prostokątna
  • Dostęp do wszystkich mediów łącznie z kanalizacją
  • Cena w okolicach 80000 zł

Szybko przekonaliśmy się, że kryterium cenowe, jakie sobie założyliśmy jest nierealne w Krakowie na obecnym rynku.
Gdybyśmy szukali 20 - 50 kilometrów dalej, cena byłaby niższa.
Zdecydowaliśmy się jednak na kupno działki w mieście ze względu na infrastukturę i komunikację miejską.
Zmieniliśmy zatem kryterium cenowe tak, aby cena za ar nie przekraczała 20000 zł.

Sprawdzanie nieruchomości przed zakupem

Wykorzystanie Google Maps do oceny odległości

Manualne sprawdzanie lokalizacji każdej z działek szybko okazało się dość czasochłonne i kłopotliwe.
Ułatwiłem sobie zadanie dodając prostą wyszukiwarkę do Google Chrome.

  1. Wpisz w przeglądarce Chrome chrome://settings/searchEngines
  2. W sekcji “Inne wyszukiwarki” dodaj nową wyszukiwarkę o nazwie “Maps”
  3. W polu “słowo kluczowe” wpisz “m”
  4. W polu “URL z parametrem %s” wpisz “https://www.google.pl/maps/dir/TWOJ+ADRES/%s

Od tamtej pory wpisując w pasku adresu np. “m Piłsudskiego 3/11” automatycznie ląduję na stronie Google Maps z wyznaczoną trasą z mojego zdefiniowanego adresu do tego wpisanego w zapytaniu. :)

Szukanie działek

Działek szukaliśmy niemal wyłącznie przez Internet. Posłużyły nam takie serwisy jak:

Poszukiwania w mniejszych serwisach z ogłoszeniami, lokalnych portalach lub bezpośrednio u agencji mają tę zaletę, że
ogłoszenia, które tam się pojawiają, są niejednokrotnie “mniej dostępne” od tych, które są umieszczane na popularniejszych stronach.

Aby pomóc sobie w poszukiwaniu idealnej ziemi, napisałem prosty web scraper, który analizował co jakiś czas wyniki wyszukiwania w serwisach z ogłoszeniami.
Wyniki wyszukiwania zapisywał w prostej bazie danych MySQL zlokalizowanej na serwerze.

Scraper napisałem w języku JavaScript, choć równie dobrze mógłby posłużyć do tego Python.

  1. Na portalu z ogłoszeniami zdefiniowałem sobie kryteria wyboru działki.
  2. Adres URL wyników wyszukiwania zapisałem w scraperze
  3. Scraper odwiedzał stronę i pobierał jej treść
  4. Z treści parsował interesujące mnie dane (poszczególne ogłoszenia)
  5. Ogłoszenia następnie filtrował według zadanych kryteriów
  6. Odfiltrowane ogłoszenia zapisywał do bazy danych (o ile już tam się nie znajdowały)

W tym przypadku użyłem serwisu dom.gratka.pl.

URL do wyników wyszukiwania wyglądał tak:

1
http://dom.gratka.pl/dzialki-grunty-sprzedam/lista/,,90000,180000,krak%C3%B3w,800,1_11,co,cd,lok,mo,rd.html

Po kupnie działki

Zawiadomienie o nabyciu nieruchomości

Podczas odczytu aktu notarialnego zostaliśmy poinformowani przez panią notariusz, że musimy zgłosić fakt nabycia nieruchomości do urzędu miasta.
Konkretniej, do Wydziału Podatków i Opłat. Szczęśliwie udało nam się wypełnić dokument IN-2 przez Internet, za pośrednictwem serwisu ePUAP.
Po dwóch tygodniach otrzymałem wezwanie do opłacenia podatku od nieruchomości rzędu kilkudziesięciu złotych.

Karczowanie

Po wielu miesiącach poszukiwań znaleźliśmy działkę, która spełniała nasze kryteria.
Była dość duża (13 arów), bardzo blisko sklepów, szkoły i przystanków autobusowych.
Był tylko pewien problem - działka była niemal w całości porośnięta drzewami i krzewami.

Gdy emocje po zakupie działki opadły, zajęliśmy się jej karczowaniem.
W tym celu ponownie odwiedziłem serwis z ogłoszeniami (tym razem wyłącznie Gumtree) i umieściłem tam swoje ogłoszenie.
Poszukiwałem osób, które wycięłyby wszystkie samosiejki z działki oraz możliwie ją wykarczowały.
Telefony urywały się przez tydzień.
Wyceny jakie dostawałem sięgały 10 tysięcy złotych. Ostatecznie wybrałem firmę, która wycięła nam wszystko za 2000 zł.

Po trzech dniach działka była oczyszczona z wszelkich samosiejek.

Pozostały niestety korzenie, z którymi będziemy musieli zmierzyć się później - gdy wjedzie tam koparka.

Mapa do celów projektowych

Sporządzenie mapki sytuacyjno-wysokościowej powierzyliśmy panu geodecie.
Wysłaliśmy zapytanie o ofertę do kilku poleconych przez znajomych oraz znalezionych w sieci.
Ostatecznie skorzystaliśmy z usług pana Mateusza. Za 700 zł dostaliśmy 5 kopii mapy opieczętowanej oraz wersję cyfrową w formacie dwg.

  • 7 lutego zleciliśmy wykonanie usługi
  • 24 lutego otrzymaliśmy wersję cyfrową mapy - dwa dni później zgłosiliśmy drobną poprawkę
  • 31 marca otrzymaliśmy ostateczną wersję mapy w formie cyfrowej + wydruki

Komentarze: